Bazylika Parczewska

Księga Sędziów 6,11-24a ; Ewangelia wg św. Mateusza 19,23-30

„Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. ...”

Czytaj więcej

DZIĘKOWALIŚMY ZA KANONIZACJĘ JANA XXIII I JANA PAWŁA II

dodano: 28 4.2014


Dnia 30 września ubiegłego roku, zgromadzeni kardynałowie pod przewodnictwem Ojca Świętego Franciszka ustalili datę kanonizacji wielkich papieży XX wieku - Jana XXIII i Jana Pawła II. Wybrano datę 27 kwietnia 2014 roku – dzień, w którym Kościół powszechny obchodzi święto Miłosierdzia Bożego. 
 
Po miesiącach oczekiwania i duchowego przygotowania,  w II niedzielę Wielkanocną, 27 kwietnia, zgromadzeni na popołudniowym (wieczornym) nabożeństwie w naszej Bazylice, pragneliśmy włączyć się do dziękczynnej modlitwy, którą uczniowie Chrystusa na całym świecie wznosili do Boga za dar świętych Papieży: świętego papieża Jana XXIII i świętego Jana Pawła II. Dziękczynne czuwanie połączone z Apelem Jasnogórskim przygotował ks. Arkadiusz wraz z młodzieżą.

Podczas uwielbienia i dziękczynienia zostały przywołane fragmenty homilii, które wygłoszono kilka lat temu w dniu beatyfikacji Jana XXIII i Jana Pawła II, a które – w kilku słowach – ukazują postaci obu świętych Papieży.
 
 
Z HOMILII BEATYFIKACYJNEJ JANA XXIII
 
Dnia 3 września 2000 roku w czasie uroczystości beatyfikacji Jana XXIII, papież Jan Paweł II powiedział:
 
 
„Kontemplujemy dzisiaj w chwale błogosławionych… papieża — Jana XXIII, który zadziwił świat swoją bezpośredniością i przystępnością, wyrażającą szczególną dobroć serca…
 
W pamięci wszystkich utrwalił się obraz papieża Jana z uśmiechem na twarzy i z ramionami szeroko otwartymi, przygarniającymi cały świat. Iluż ludzi urzekła prostota jego serca, połączona z rozległą znajomością człowieka i jego spraw!
 
Powiew nowości, jaki wniósł ten papież, nie dotyczył oczywiście doktryny, ale raczej sposobu jej przedstawiania; nowy był jego styl mówienia i działania oraz pełen sympatii sposób obcowania ze zwykłymi ludźmi i możnymi tego świata.
 
W tym też duchu papież Jan ogłosił Sobór Watykański II, którym otworzył nową stronicę w dziejach Kościoła: chrześcijanie zostali wezwani, aby śmielej głosić Ewangelię i z większą uwagą śledzić «znaki czasu». Sobór był prawdziwie proroczą intuicją sędziwego już wówczas papieża i mimo niemałych trudności rozpoczął nową epokę nadziei dla chrześcijan i dla ludzkości…
 
Prośmy z ufnością nowych błogosławionych [a wśród nich] Jana XXIII, aby pomagali nam żyć w sposób coraz bardziej zgodny z natchnieniami Ducha Chrystusa. Ich miłość do Boga i braci niech będzie światłem na naszej drodze na początku trzeciego tysiąclecia”.

 

Z HOMILII BEATYFIKACYJNEJ JANA PAWŁA II
 
Dnia 1 maja 2011 roku w czasie uroczystości beatyfikacji Jana Pawła II, papież Benedykt XVI powiedział:
 
„Jan Paweł II … podczas swej pierwszej uroczystej Mszy świętej na placu św. Piotra w niezapomnianych słowach [wołał do nas]: «Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!». To, o co nowowybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne…
 
Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn Narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności…”
 
Papież Benedykt XVI zakończył homilię bardzo osobistym wspomnieniem:
 
„Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji.
 
Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności swego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne.
 
W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jednym z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Kościele”.

 
 
            Stając wobec ogromnego bogactwa nauczania, które pozostawili obaj święci Papieże, wysłuchaliśmy słów, które w życiu każdego człowieka pojawiają się w szczególnym momencie: w perspektywie zbliżającej się śmierci i dlatego nabierają szczególnej mocy i znaczenia. Słowa testamentu Jana XXIII i Jana Pawła II są świadectwem o ich chrześcijańskiej i pasterskiej dojrzałości a jednocześnie przesłaniem, które pozostawili nam, żyjącym na początku trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.
 
 
FRAGMENT „TESTAMENTU” JANA XXIII
 
„W chwili, kiedy mam stawić się przed Bogiem… powierzam moją biedną duszę Jego miłosierdziu. Proszę Go pokornie o przebaczenie moich grzechów i ułomności. Ofiaruję Mu tę odrobiną dobra, choć niedoskonałego i lichego, które z Jego pomocą udało mi się spełnić dla Jego chwały, na pożytek Kościoła świętego, dla zbudowania mych braci…
 
Poczucie mojej małości i mej nicości towarzyszyło mi przez całe życie, utrzymując mnie w pokorze i pokoju ducha, darząc mnie radością wypływającą z ustawicznego ćwiczenia się, w miarę mych możliwości, w posłuszeństwie, miłości dusz i spraw Królestwa Chrystusa, mojego Pana, który jest dla mnie wszystkim. Jemu cała chwała, bo moja służba tylko z Jego miłosierdzia. «Zasługą moją miłosierdzie Pańskie. Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję». To jedno wystarczy.
 
Proszę o przebaczenie tych wszystkich, których mogłem nieświadomie obrazić, i tych także, dla których nie byłem budującym przykładem. Ze swej strony nie mam nikomu nic do przebaczenia, ponieważ we wszystkich, którzy mnie znali i mieli ze mną do czynienia – choćby mnie obrazili, mną gardzili, odnosili się do mnie, zresztą całkiem słusznie, z lekceważeniem lub też stali się powodem mego zmartwienia – widzę jedynie braci i dobroczyńców, jestem im wdzięczny, modlę się i zawsze za nich modlić się będę.
 
Urodziłem się biedny, lecz z godnej i skromnej rodziny, i jestem szczególnie szczęśliwy, że umieram biedny, rozdawszy wszystko wedle potrzeb i okoliczności mego prostego i skromnego życia, na rzecz ubogich i Kościoła świętego…
 
Dobroć, z jaką odnosili się do mojej biednej osoby ci wszyscy, których napotkałem na mojej drodze, uczyniła me życie pogodnym…
 
W godzinie rozstania albo raczej żegnając się słowami - «do widzenia» – raz jeszcze przypominam wszystkim to, co ma największą w życiu wartość: Jezus Chrystus, Jego święty Kościół, Jego Ewangelia, a w Ewangelii przede wszystkim «Ojcze nasz» w duchu i w sercu Jezusa, a z Ewangelii – prawda, dobroć, dobroć łagodna i życzliwa, czynna i cierpliwa, niepokonana i zwycięska. Dzieci moje, Bracia moi, do widzenia…”.


 
FRAGMENT „TESTAMENTU” JANA PAWŁA II
 
„Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie” - te słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza: Totus Tuus. W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności…
 
W dniu 13 maja 1981 roku, w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na placu św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od śmierci. Ten, który jest jedynym Panem Życia i śmierci, sam mi to życie przedłużył, niejako podarował na nowo. Odtąd ono jeszcze bardziej do Niego należy. Ufam, że On Sam pozwoli mi rozpoznać, dokąd mam pełnić tę posługę, do której mnie wezwał w dniu 16.października 1978.
 
Proszę Go, ażeby raczył mnie odwołać wówczas, kiedy Sam zechce. «W życiu i śmierci do Pana należymy ... Pańscy jesteśmy». Ufam też, że dokąd dane mi będzie spełniać Piotrową posługę w Kościele, Miłosierdzie Boże zechce użyczać mi sił nieodzownych do tej posługi…
 
Wszystkim pragnę powiedzieć jedno: «Bóg Wam zapłać»!
 
«In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum».
[Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego]"

 

           Nie sposób zebrać wszystkich słów jakie do nas skierował. Niech te, które zostały przypomniane i te, które wypowiedział w ostatnich godzinach swojego życia: „Szukałem was... Teraz przyszliście do mnie i za to wam dziękuję” - padną na żyzną glebę naszych serc i wydadzą stokrotny owoc w naszym życiu.
Przyjmijmy słowa papieża do naszych serc i przemieńmy je w czyny, aby dać świadectwo tego, jak kochamy Jana Pawła II i szanujemy to, co dla nas zrobił.
 

         Na zakończenie odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski powierzając Matce Bożej polską młodzież, aby zawsze była „nadzieją Kościoła”, a idąc za wskazaniami Jana XXIII i Jana Pawła II, wskazywała innym, że Chrystus jest „Drogą, Prawdą i Życiem”. Zawierzyliśmy  także  Ojca Świętego Franciszka, organizatorów Światowego Dnia Młodzieży Kraków 2016 roku, całe dzieło przygotowań do nich oraz  młodzież świata, która przygotowuje się do tego spotkania. Modliliśmy się również za nasze rodziny, powierzając je Matce Bożej Parczewskiej aby były silne wiarą i były miejscem wzrastania w świętości.

          Po odśpiewnaiu Apelu Jasnogórskiego, przy śpiewie pieśni "Abba Ojcze" przedstawiciele młodzieży wraz z księdzem przekazali wszystkim obecnym "Iskrę Miłosierdzia". Zanieśliśmy je do naszych domów. Niech to Boże Światło rozświetla ścieżki naszego życia.
 
                 Święci Janie XXIII i Janie Pawle II, przez znak Waszego świętego życia wychwalamy Boga Miłosiernego. Chcemy trwać w duchu ośmiu błogosławieństw, zauważać ludzi potrzebujących życzliwego spojrzenia, z pokorą przyjmować krzyż jako dar przemieniający nasze codzienne słabości. Doznaliśmy – choć nie jesteśmy tego godni – wielu łask płynących z Nieba. Niech one przez Wasze wstawiennictwo umacniają nasze istnienie, kierując je w stronę tajemnicy zmartwychwstania, w świetle której rozwiązują się wszelkie trudności i każdy człowieczy ból. Prosimy, abyście orędowali za nami i za całym światem w blasku Bezinteresownej Czystej Miłości. Amen.

Zapraszamy do galerii zdjęć: http://bazylikaparczew.pl/gallery/index/id/296